*Oczami Danielle
-Liam chyba będziemy się już zbierać. Moi rodzice będą się
martwić. – powiedziałam do mojego niebieskookiego bruneta
-A może byście zostali u nas na noc? – zapytała się mama
Liama
-O to dobry pomysł! – powiedział radosny Payne – Danielle zgódź
się – spojrzał na mnie błagalnymi oczami
-No dobrze. Tylko zadzwonię do mamy, że zostajemy na noc u
twoich rodziców.
-To ty dzwoń, a ja pójdę wam przyszykować łóżka do spania. –
powiedziała teściowa i wyszła
Ja wybiłam numer i dzwoniłam do mamy.
*Oczami Liama
Kiedy usłyszałem ostatnie słowa mamy, że idzie przyszykować
nam 2 oddzielne łóżka, mina mi zrzedła. Szybko ruszyłem za nią w pogoń.
-Mamuś. Aż 2 łóżka będziesz ścielić? – zapytałem patrząc jej
w oczy
-No, a ile przecież nie 3. – powiedziała do mnie mama.
-No, ale wystarczy jedno, ja mogę spać na podłodze… a
Danielle, na moim łóżku u mnie w pokoju.
-Aha. Dobrze pościele wam jedno. Już wiem o co chodzi, ale
wiesz synu bądź ostrożny, bo jeszcze masz czasz, żeby zostać tatą.
-Tak wiem mamo, nie masz się o co martwić. A poza tym
jeszcze nic nie wiadomo czy coś z tego będzie.
-Jak to? Chcesz się rozstać z Danielle? – zapytała mnie z
miną wtf
-Nie oczywiście, że nie. Ona jest zbyt cenna dla mnie. Nigdy
nie spotkałem takiej osoby jak ona, nie chce jej stracić.
-I bardzo dobrze, że tak o tym sądzisz. A teraz Masz tu
kołdrę i poduszki, zanieś je do swojego pokoju.
Mam wręczyła mi wszystko potrzebna na łóżko i wysłała z
poleconym do mojego pokoju. Wyglądało na
to, że musiałem poukładać to na łóżku, ale nie było to dla mnie trudne.
Uwinąłem się z tym 1..2…3. Zszedłem na dół do Danielle, która już skończyła
rozmawiać z mamą i gadała z moimi siostrami.
-No i jak się rozmawia miłe panie ? – zapytałem wchodząc do
salonu
-Ależ bardzo dobrze. Masz bardzo sympatyczne siostry. –
powiedziała Dani
-Cieszę się, że je polubiłaś.
-No ja tylko myślę, że z wzajemnością. - zaśmiała się
Rozmawiałem z siostrami i ukochaną ponad pół godziny. Ruth i
Nicol poszły do swoich mieszkań, a ja i Danielle zostaliśmy sami, nie wliczając
moich rodziców. Danielle poszła wziąć prysznic, a ja przyniosłem jej swoją
koszulę, żeby miała się w co ubrać.
-Już jestem gotowa, gdzie mam iść? – zapytała mnie już
gotowa do spania.
-Idź do mojego pokoju. – wskazałem jej drogę i sam wszedłem
do łazienki.
*Oczami Danielle
Tak jak kazał mi Liam, poszłam do jego pokoju. Zauważyłam na
jego łóżku pościel i dwie poduszki. Od razu pomyślałam, że porosił mamę,
żebyśmy spali razem. Zapaliłam nocną lampkę i wpakowałam się pod kołdrę i
momentalnie zasnęłam.
*Oczami Liama
Wyszedłem z łazienki i szybko pobiegłem do pokoju od Danielle.
Na nocnej szafce święciła się tylko lampka, której zazwyczaj używałem
wieczorem do czytania lektur. Nie patrząc już na nic wskoczyłem pod kołdrę i
przytuliłem się do swojej ukochanej.
-Danielle.. – mówiłem półgłosem.
-Mhmm. – usłyszałem
-Danielle ..Danielle. – powtarzałem
-Mhmm – słyszałem tylko jedno.
-Danielle śpisz? – zapytałem
-Nie kurwa powieki oglądam. – wypowiedziała Dani i wybuchneła
śmiechem.
-Danielle, ja nie chce nic mówić, ale ciszej trochę, bo moi
rodzice już śpię.
-Ha, ha. – Przepraszam cię, ale przebudziłam się jak
zacząłeś mówić moje imię, a jeszcze to czy śpię, to już wg. Ha ha . – śmiała się
na całego
-Oj tam. Przestań się
ze mnie nabijać. A poza tym jest cisza nocna, jest już po 22. Nie ładnie, nie
ładnie. Za karę…
-Oj panie przełożony, niech kara będzie w miarę łagodna.
-Może jakieś małe co nieco. ? – zapytałem
-No nie wiem czy mnie czasem głowa nie boli.
-Panią nigdy głowa nie bolała, to może i teraz też nie.
-No niestety namówił mnie pan. – powiedziała te słowa i
zamilkła.
Zacząłem całować jej usta. Powoli w nią wchodziłem.
Widziałem na jej twarzy grymas. Wiedziałem, że może ją to trochę boleć, więc
nie spieszyłem się. Kiedy przeszliśmy pierwszy etap potem było już z górki.
(po jakimś czasie)
-Danielle, skąd w tobie tyle energii? – zapytałem cichutko
-No wiesz, praktycznie cały czas, mam przy sobie swoją
baterię.
-A z jakiej firmy ta bateria? – pytałem z ciekawością
-Hmm. Payne. Coś takiego. Ale ona nazywa się dokładniej Liam
Payne. Kojarzysz może?
-A tak tak. Słyszałem, ze to są najlepsze baterie na
świecie, a szczególnie ta jedna jedyna Liam Payne.
-O potwierdzam. Jacyś mądrzy ludzie musieli ci to
powiedzieć.
-Oj tak, tak. Ja tylko takich słucham .
-Ha, ha. Ja niby jestem mądra? – zapytała i zrobiła poker
face. – A no tak przecież zdarzają się czasem takie gorsze dni.
Zaczeliśmy się śmiać, ale oczywiście po cichu.
*Oczami Hazzy
-Dobra chłopaki jest już po 3 w nocy. Ja nie chce nic mówić,
ale czas się zbierać do domu. Jutro czeka nas ciężki dzień. – powiedział Loui
-No też jestem za. Jeszcze jutro wytwórnia i pakowanie się
do wyjazdu… - zrobiłem skwaszoną minę
-Mi też się nie uśmiecha to pakowanie, ale jak trzeba to
trzeba. – powiedział Horan
-No więc idziemy się pożegnać z dziewczynami i lecimy an
chatę. – powiedział Tomlinson
Każdy podszedł do swojej dziewczyny, pożegnał się i
powiedział, że będzie tęsknił za nią. Przecież w końcu jedziemy aż na miesiąc
do USA.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy do domu. W domu było
ciemno i pusto. Z początku myśleliśmy, że nie ma tak nikogo, lecz jednak
zajrzeliśmy do pokoju Zayna, w którym znajdował się jego właściciel. Liama nie było. Spodziewaliśmy się tego, że
zostanie u swoich rodziców. Każdy z nas,
poszedł po kolei do kibla i wziął prysznic, a potem położył się smacznie spać.
*Sytuacja, która działa się w nocy u Pattie w szpitalu
-Panie doktorze. – zawołała pielęgniarka. – Coś z tą pod 7
się dzieję
-Już idę. – powiedział lekarz, biorąc swoje słuchawki
-Tak od 5 minut, ma kłopoty z oddychaniem. Podałam już
insulinę.
-Matko kochana tracimy ją. Szybko reanimacje serca robimy
Lekarz rozpoczął reanimacje serca. Trwało to około 15 minut,
ale nie poddał się. Serce Patt znów zaczęło swobodnie bić. Lecz nie było wszystko
w porządku. Oddychała coraz ciężej i zaczynała pluć krwią.
-Co się dzieję panie doktorze? – zapytała pielęgniarka
-Nie wiem. Ale podejrzewam jedną sprawę. Zawieść cię ją na
prześwietlenie jamy ustanej oraz brzucha.
Doktor skierował pielęgniarzy gdzie mają iść z Patt, a sam
pobiegł szybko po drugiego doktora. A dokładniej po chirurga.
-Jacek . – skierował się do mężczyzny z krótką, czarną
brodą.
-Co się dzieję? – zapytał tamten od razu
-Moja podopieczna, chyba ma krwiaka, albo guza.
-Dałeś ja na prześwietlenie,?
-Tak właśnie jej robią. Obawiam się, że będzie potrzebna tu
natychmiastowa operacja.
-Daj mi 5 minut. I już tam idę. – powiedział doktor Jacek
Doktor Eustachy, tak miał na imię doktor prowadzący Patt
poszedł do Sali, gdzie robili jej prześwietlenie.
-I co jest Darek ? – zapytał operatora tych wszystkich dziwnych
urządzeń, a zarazem doktora
-No tak jak myślałem, ma małego guza na wątrobie.
-Ok. Idę powiedzieć, żeby przygotowali sale operacyjną. Nie
ma co zwlekać.
Po parunastu minutach. Wszystko było gotowe, a lekarze
spotkali się na bloku operacyjnym. Operacja
trwała około 2 godzin. Pomocnicy po
operacji zawieźli ją na salę, żeby mogła wypocząć. Nie miała siły i zasnęła, po
tak ciężkiej operacji.
-Dzięki, że mi pomogłeś Jacek.
-No od tego tu jestem. Żeby pomagać ludziom.
-Dobra to chyba koniec na dzisiaj.
Lekarze poszli do pokoju lekarskiego i tam wypoczęli.
*Oczami mamy Patt
-Ej czuję, że jest coś nie tak z naszą córką. – przebudziła się
w środku nocy i obudziła swojego męża
-A co śniło ci się coś? – zapytał zaspany jej mąż
-Nie wiem, jakaś czarna dziura, a w Okół niej zielony
niedojrzały groszek.
-Nie myśl o jedzeniu gdy śpisz. – zaśmiał się przez ziew.
-Jutro z samego rana musimy pojechać do Pattie. Ja się o nią
niepokoje.
-Ale niepotrzebnie, przecież jest pod dobrą opieką.
-Może i tak, ale lepiej dmuchać na zimne.
-Dobrze pojedziemy.
Odpowiedział tata Patt i przytulił swoją żonę, która po
chwili zasnęła.
________________________________________________________________
Wiem, że ten jest trochę krótszy od pozostałych. Ale nie chciałam przynudzać. A nie chcę w połowie opowiadania zaczynać nowego dnia, bo mam inny pomysł. Mam nadzieję, że z tymi ostatnimi akcjami nie przynudzałam, choć trochę jestem zmieszana.
Miłego czytania ! ;)
fajnie ! ;)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że z Patt będzie wszystko ok .; p
czekam na next ! ^^
świetnie ! ;]
OdpowiedzUsuńczekam na następny rozdział ! :d
fajnie !
OdpowiedzUsuńmyślę, że Patt przeżyje to wszystko.. :D
szybko dodawaj następne rozdziały !
życzę weny ! ;*