Witam was kochane czytalniczki. !
Jak wspomniałam w komentarzu pod 29 rozdziałem, że zamierzam założyć nowego bloga.
O nowym blogu myślałam już w maju, ale nie wiedziałam, czy to odbry pomysł i o czym go mam założyć, ale w końcu przekonałam się do sowich myśli i jest!
Nowy blog jest o piłce nożnej. Jest on tak jakby moim pamiętnikiem, w którym zapisuje swoje myśli o danym meczu.
Jeśli jesteście fankami naszych piłkarzy i futbolu, wbijajcie. Bo też będą krótkie notki czasem o piłkarzach.
Serdecznie WAS ZAPRASZAM :
link
http://footbollmoimioczami.blogspot.com/
niedziela, 17 czerwca 2012
sobota, 16 czerwca 2012
Rozdział 029
10 miesięcy później
Oczami Danielle
wstęp
„Chłopaki wciąż
koncertowali, a mi z Liamem układało się coraz lepiej. Z dnia na dzień
stawaliśmy się bardziej sobie bliscy.
Nadszedł koniec maja. A że poznaliśmy cała grupą 3 bardzo fajne polki,
które przyjechały na wakacje, wiedziałyśmy, że w Polsce szykuje się EURO 2012. Jedna z tych polek, bardzo
zaprzyjaźniła się z Zaynem, miała na imię Marcelina. Wszyscy nadal z nimi
utrzymujemy kontakt, choć one wróciły do kraju na te parę miesięcy, ale przed
wyjazdem zaprosiły nas do Polski na EURO. My oczywiście przyjęliśmy
zaproszenie, a teraz staramy się o bilety. „
Był poranek, a ja już szykowałam się na spotkanie z całą
grupką. Mieliśmy dziś zaszaleć, ponieważ były urodziny Emm.
Z szykowaniem zeszło mi no niestety, aż 1:30 godziny. Kiedy
wybiła 10:45, zamknęłam za sobą drzwi od domu i poszłam do domu Patt, po Emm.
-No cześć kochana. Ślicznie wyglądasz. – powiedziała na
wstępnie Emily.
-A dziękuję bardzo. Ty też wyglądasz oszałamiająco. To
idziemy? - zapytałam
-Tak, tak. Tylko wezmę jeszcze torebkę i telefon.
-No ok, poczekam na, hmm. Tym czymś.
-Masz na myśli chodnik ?
-Ha,ha,ha Tak tak. Właśnie to. Głupia ja.
-No dobra ja już wszystko mam .
-No więc chodźmy.
Ruszyłyśmy do domu chłopaków. Po jakiś 30 minutach byłyśmy
na miejscu.
-O cześć dziewczyny. Fajnie , że już jesteście. My już
jesteśmy gotowi, no prawie gotowi, bo….No Zayn robi się na bóstwo… - powiedział
Harry
-Ha, ha . Znów układa swoje zacne włosy?
-Tak dokładnie Danielle.
-Ej dziewczyny wchodźcie do środka. Hazza, czemu jesteś taki
nieuprzejmy dla gości. – zwrócił się Liam
-Oj wybaczcie. – powiedział Styles do nas
-Wybaczamy, to drobnostka.
– stwierdziła Em
-No właśnie, ale wy się tam pospieszcie. – powiedziałam
-No już jestem gotowy ! – usłyszałam wołanie Zayna - Cześć
kochanieńkie. Cudownie wyglądacie. Ale ja też niczego sobie, prawda? – obracał
się w każdą stronę z uśmiechem na twarzy.
-Oczywiście. I jak zawsze skromny.
-Oj tam, oj tam .
-No chodźmy już, chodźmy.
Wszyscy wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do dwóch samochodów.
Hazzy oraz Liama i ruszyliśmy w miasto. Oczywiście podróż nie była zbyt
spokojna, chociaż jechaliśmy w dwóch autach.
Po kilkunastu minutach, byliśmy w centrum. Poszliśmy do
„Galerii” i tam zaczęło się istne szaleństwo. Szał zakupów, jakieś tańce i na
końcu kino.
-Ten film był cudowny.
– mówiłyśmy jako dziewczyny
-No taki sobie. – mówił Niall
-No może być. – dodał Louis
-Ujdzie w tłumie. –
dopowiedział Zayn
-No wiecie co. Wy to w ogóle chyba wrażliwi nie jesteście. –
zaśmiała się Clo
-Jak nie, jak tak. – powiedział oburzony Lou – Przecież jak
ja mam zjeść swoją pyszną marchewkę to serce mi się kraje, ale niestety muszę
to uczynić iż jestem bardzo głodny.
-No właśnie Clo. Tak jak ja. Mi jest bardzo szkoda tego
pięknego jedzonka, że ono będzie musiało w jednej chwili zmienić swoje całe
życie, no ale tak bywa. – odezwał się
Horan
-Oj Ciołki, Ciołki. Dobra to chyba koniec wrażeń na dzisiaj?
– zapytała Eleonor.
-Ja bym tam mógł jeszcze gdzieś wyskoczyć. – powiedział
Liam, co wszystkich zaskoczyło.
-Liaam? Ha, ha. Nie uwierze. – zaśmiałam się
-Ok. no to idę do ciebie. – zwrócił się do mnie mój
ukochany.
-No spoko, spoko. – odparłam .
-Ej kochani, ja to będę już musiała lecieć, bo jutro mam
egzamin i musze się pouczyć. Wiem dziwne, ale jak mus to mus. – powiedziała Em
-To ja cię odwiozę. – zaproponował Harry
I tak oto w ten sposób wszyscy poszli w swoją stronę. Ja z
Liamem wróciłam do domu, gdzie panowała istna cisza.
-Co tu tak cicho? Mieszka tu ktoś jeszcez? – zapytał się
-Tak, mieszkają wszyscy, ale aktualnie to są w pracy. –
odpowiedziałam zaciekawionemu chłopakowi
-Domyśliłem się, ale chciałem usłyszeć to z twoich ust.
-Ha, ha. Zabawny jesteś.
-Tak wiem .
To co robimy? – zapytał mnie
-Ja to idę do swojego pokoju, a ty nie wiem . –
odpowiedziałam z uśmiechem
-Aha, czyli teraz mnie zostawisz samego?
-No nie, pomyślałam, że sam się wprosisz do mnie na wyrko,
jak to zawsze robisz.
-Tym razem chciałem być inteligentny.
-Ha, ha. Dobrze już dobrze. Daj buziaka.
Pocałowaliśmy się i poszliśmy do mojego pokoju. Ja zaczęłam
szukać czegoś w necie, a Liam leżał sobie jak król na moim łóżku i patrzył się
na mnie.
-Czemu się tak na mnie patrzysz? – zapytałam dość skrępowana
-Bo jesteś taka śliczna, że aż nie mogę oderwać od ciebie
wzroku. – odpowiedział mi
-Weź przestań. Wcale nie jestem taka ładna. Jestem
przeciętna.
-Dla mnie nie i na tym zakończę ten temat.
-Dobrze, dobrze. O ktoś dzwoni na skype.
-No to odbierz.
-Cześć kochana. Jak się masz. Jak ja cię dawno nie widziałam
. Stęskniłam się za wami wszystkimi. – usłyszałam nagle w głośnikach znajomy
głos. Kiedy zobaczyłam na ekranie, że jest to Amanda zaczęłam wrzeszczeć z
radości jak głupia
-Tak wiem , że się cieszysz, że mnie widzisz, ale mów co tam
u was.
-Wszystko ok. Mów kiedy przyjedziesz?
-Ja? To wy przyjeżdżajcie do Polski.
-Ha, ha. Ciekawe kiedy.
-Dosłownie za 4 dni. Załatwiłam wam biletu na Euro i
będziecie razem z nami tu u nas.
-Co? Taki żart?
-Nie nie. Szykujcie się na przyjazd do Polski. Zamawiajcie już bilety na lot. Ok. zadzwonię potem, bo teraz muszę lecieć na
zajęcie. Paa.
-No paa.
Rozłączyłam się i chwile nic nie mówiłam.
-Czemu nic nie mówisz? – zapytał Payne
-Słyszałeś to?
-No co?
-Za 4 dni mamy lecieć do Polski. Amanda dzwoniła, że
załatwiła nam bilety na EURO i żebyśmy zamówili sobie biletu na lot.
-Yeah ! To świetnie. Muszę sobie kupić jakieś nowe ciuchy,
żeby tam jakoś wyglądać.
-Ha. Ha. Oj Liam, Liam. Trzeba powiadomić całą. Resztę.
I tak też żeśmy zrobili. Zgadaliśmy się wszyscy i zebraliśmy
się u chłopaków w domu. Bardzo to przeżywaliśmy, ale także dowiedzieliśmy się
smutnej wiadomości, że Clo i Eleonor nie będą mogły z nami jechać, ponieważ
Muszą jechać do pracy, a raczej wysyłają ich na szkolenia ze szkoły.
________________________________________________________________
Jest rozdział !! Sorry, że tak długo musiałyście czekać, ale naprawdę nie miałam całkowicie weny, ale lepszym usprawiedliwieniem będzie to, że EURO JEST I TRZEBA WSZYSTKIE MECZE OBEJRZEĆ. ! Ale ciesze się, że udało mi się dodać ten rozdział, chociaż wiem , że jest on krótszy niż pozostałe, ale teraz postanowiłam pisać takie. Nie wiem ile jeszcze będzie tu moich wydarzeń zapisanych w rozdziałach, bo raczej będę kończyć swoją twórczość na tym blogu. Sądzę, że po wakacjach powstanie nowy blog, ale już chyba nie o One Direction, ale o czymś innym , żeby nie zanudzać tak cały czas jednym i tym samym.
ŻYCZĘ MIŁEGO CZYTANIA I MAM NADZIEJĘ, ŻE SPODOBA SIĘ WAM TEN ROZDZIAŁ. !
LOVE YOU SO MUCH ! ;** <33
MUSIAŁAM, MUSIAŁAM, MUSIAŁAM, MUSIAŁA to dodać.! Nasi najlepsi + TYTOŃ .:D
POLSKA PANY, MY EURO WYGRAMY. !
Oglądajcie dzisiaj meczyk POLSKA - CZECHY , trzymajcie za naszych kciuki, musi im się udać od tego zależy wszystko ! :D Przypominam dziś 20:20 w programie TVP1.;D
Sorry, ale poniosło mnie z futbolem .:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
